Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel
offlinegroszek16 blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
Projekt: DOM W GROSZKU 2 VER. 2
8352 odwiedzin | wpisów: 28, komentarzy: 153, obserwuje: 8

Wodomierz - mały problem

autor: groszek16 blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Przeprowadzka za 2 dni, a jedna rzecz nie daje mi spać...
Jak uruchomiliśmy instalację wody, kręciło non stop małe kółeczko wodomierza. Poszukaliśmy - znaleźliśmy. Nie był zakręcony zawór na ogród. Naprawione. Sprawdziliśmy - ok, gra, nie kręci.

Jednak problem powrócił, albo patrzyliśmy wcześniej za krótko.. Znów kręci. Ale nie cały czas, jakby gdzie lało, tylko zakręci troszkę, zatrzyma się chwila spokoju i znowu.

O co może chodzić? Zawory pozakręcane, a kręci. Nie mamy jeszcze puszczonej nawet wody na zbiornik c.w. I nie mamy jeszcze reduktora.. Czy tu może leżeć przyczyna? Czy szukać nieszczelności jednak gdzieś na zaworach? Czy może, jak czytałam na internecie - wina baterii termostatycznej (mieszcaczowej)? Że nie puszczona ciepła woda jeszcze i zbyt duże ciśnienie pcha wodę w stronę ciepłej?

Tak wiem, pytać hydraulika - będzie na dniach, jednak to Pan którego przyciągnąć na budowę to cud, a może przyczyna jest błaha i sami poradzimy.



Komentarze (1)
autor:ajsza  dodano: 5 godzin temu
Ja miałem podobną sytuacje.
Panowie przyjechali założyli licznik wody, otworzyli nawiertkę i każą szybciutko podpisywać odbiór. Ciemno i zmino. I naglę coś słyszę lekki szum. Mówię, że coś delikatnie szumi. Oni, że mi się wydaje. Mówie Panowie, cisza! I nagle jeden z nich, o kxxxx! rura jest trafiona. Pęknięcie było na rurze, która znajdowała się na wewnętrzne stronie ławy, 1 m w dół od poziomu podłogi. JAK JA SIĘ CIESZĘ, ŻE AKURAT BYŁEM TAM I TO WYŁAPAŁEM. Aż strach pomyśleć co by było na następny dzień, basen??? i chudziak mokry na lata? Moja rada zakreć lepiej jak najszybcie główny zawór w domu i czekaj na hydraulika. Weź parę osób i nasłuchujcie, patrzcie, kombinujcie
Tagi (1)

Długo czy krótko?

autor: groszek16 blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Jeśli się uda, wprowadzimy się dokładnie 2,5 roku po rozpoczęciu budowy.
Sporo ludzi mówi mi, że bardzo szybko... Jak jest u Was? Czy taki czas to szybko czy udało Wam się jeszcze wcześniej?

Przeprowadzimy się, ale nie będzie wykończone wszystko na "full". Kuchnia jest, łazienka będzie do końca tygodnia, podłogi są, jest na czym spać, gdzie się umyć, a żal grzać puste mury...

Jakie są wasze odczucia? Wykańczacie idealnie i się przeprowadzacie? Czy bardzo podstawowe wyposażenie i do siebie?

 


Komentarze (18)
autor:jaskibuduja  dodano: 9 dni temu
My wchodzimy w sobotę bpo 5 latach, ciężkiej pracy ( mąż sam robił budował,wykańczał). Brakuję nam tylko jednej łazienki i kominka, wkoło błoto ale ważne że u siebie;)))
Odpowiedź do jaskibuduja
autor:groszek16  dodano: 9 dni temu
Oj jak samemu się buduje, to zdecydowanie dłużej schodzi. Tak jak piszecie "ważne, że u siebie". A o błocie nawet nie mówię, bez kaloszy ani rusz! Można kąpiele błotne urządzać :D
autor:lukaszasiaprzyslonecznej6  dodano: 9 dni temu
My się wprowadziliśmy w niecałe dwa lata i jeszcze trochę rzeczy brakuje, ale do normalnego mieszkania mamy wszystko 😉 2-2,5 roku to optymalnie zachowując jakieś minimalne przerwy technologiczne na etapie budowy, ale wiem, że ludzie potrafią w rok się wprowadzić.
autor:mariemil2018  dodano: 9 dni temu
my, mam nadzieje, że wprowadzimy się po 22 miesiącach (rok i 10 miesięcy) od rozpoczęcia budowy.
autor:tarantula  dodano: 9 dni temu
Nasz pierwszy dom budowaliśmy pięć lat - budowaliśmy bez kredytu. Równocześnie zaczynali sąsiedzi ale z kredytem i zamieszkali po prawie dwóch latach. To sprawa indywidualna każdego z osobna jak szybko jest w stanie wykończyć domek. Gratuluje postępów:)
autor:martusia91  dodano: 9 dni temu
My wprowadzimy się po 21 miesiącach od wbicia pierwszej łopaty 😉
autor:marchos87  dodano: 9 dni temu
Wydaje mi sie, że w tej kwestii pieniądze są główną miara czasu. Jeżeli zaczynając budowę ktoś na 500-600tys na koncie to w niecałe 2 lata ogarnie wszystko na tip-top. My pracując w UK odkładaliśmy pieniądze przez 5 lat. Później zaczęliśmy budowę a pieniądze się tak szybko kurczyły że już od roku robimy tyle ile jesteśmy w stanie zaoszczędzić i się przeciąga. Jeżeli uda nam się spełnić plan to w następne święta bożego narodzenia będziemy u siebie. Po 8 latach w UK i niecalych 4 latach budowy
Odpowiedź do marchos87
autor:szafranzwiata0909  dodano: 9 dni temu
my zaczelismy budowe w 2012 czyli 6 lat ...teraz zostalo jeszczw albo i az wykoczenie..niedtety byly to lata ciezkiej pracy mojego meza i rozłąki..ale bez kredytu
autor:anitab  dodano: 9 dni temu
U nas rok i trzy miesiące.:)
autor:pa.00  dodano: 9 dni temu
Główna podstawowa sprawa to pieniądze i w jakim standardzie chcecie zamieszkać. Jednemu do szczęścia wystarczą gołe ściany i pół domu do wykończenia w trakcie zamieszkania (rok-1,5 roku), i cieszą się,że są już na swoim.Inni,którym się nie spieszy z zamieszkaniem,wykańczają na spokojnie dom i wnętrze ale na tip top i trwa to nieco dłużej.Znam,też takich co na ciśnieniu budowali(kredyt,wynajęte mieszkanie),wypożyczali osuszacze i chwalili się,że wszystko ok.A po 2-3 latach mury pękały .. Każdy wybiera odpowiednią dla siebie alternatywę.
autor:wenaplus  dodano: 9 dni temu
U nas 19 miesiecy. Przy czym budowa stała przez 8 miesięcy po wybudowaniu piwnicy. Chcieliśmy żeby sobie przezimowało, dojrzało i okrzepło. Potem 9 miesięcy i 1 dzień do przeprowadzki. Dom bez zrobionej górnej łazienki (kafle nadal czekają w garażu na połozenie a mieszkamy niemal rok :D). Kuchnia gotowa oprócz szkła na ścianach, dolna łazienka gotowa i kanapa w salonie. Stół i krzesła z łapanki, reszty mebli brak. Na zewnątrz brakowało tylko tynku (ekipa się nie zjawiła) cały podjazd gotowy. Podziwiam ludzi, którzy potrafią poczekać aż całkiem skończą. Mnie już ciągneło do nowego domu i mimo, że mieszkaliśmy we własnym mieszkaniu, które nie poszło na sprzedaż to chciałam się juz koniecznie przenieść. Mimo braku mebli i lamp.
Odpowiedź do wenaplus
autor:marchos87  dodano: 9 dni temu
My np. czekamy aż zrobimy wszystko na gotowe. Każde pomieszczenie, ogrodzenie, kostka itd. Ale główna sprawa to temu że mieszkamy za granicą i teraz jest prościej oszczędzić żeby później już nie myśleć o ładowaniu kasy w dom tylko mieć na życie i jakieś małe przyjemności. Mój kuzyn np. wziął kredyt i wydał pieniądze a dalej trzeba zrobić bruk, ocieplenie, tynk, ogrodzenie taras itd. jak dla mnie masakra, płacić kredyt a jeszcze mieć świadomość że musisz wydać wg. Mnie około 60-100tys żeby wszystko było ogarnięte
Odpowiedź do marchos87
autor:wenaplus  dodano: 9 dni temu
No wszystko jest kwestią budżetu jaki zostaje po opłaceniu raty. Jak starcza na życie, przyjemności i wykańczanie się to nie jest tak źle.
autor:bastkowiczanka7  dodano: 9 dni temu
My zamieszkaliśmy 1 grudnia po czterech latach, zostało jeszcze trochę pracy, ale jest cudownie😊
autor:wjdkj  dodano: 9 dni temu
ja myślę że 2 lata to jest normalny czas, kiedyś może się budowało 5 lat, ale teraz ta technologia się tak szybko zmienia że aż żal się nie wprowadzić jak najszybciej, jeśli byście się wprowadzili po roku to rozumiem że można powiedzieć że szybko, ale po 2,5 roku to spokojnie już wszystko wyschło itp.My jak się uda to wprowadzimy sie po 2 latach ale chcemy się wprowadzić jak już wszystko będzie gotowe, przynajmniej w domu, bo na zewnątrz to nie ma szans
autor:2cegielki  dodano: 9 dni temu
U nas mąż przewiduje wprowadzkę po 1,5 roku, ale dla mnie bardziej realne są dwa lata. Jeśli są pieniądze na budowę to normlany czas. Mam przyjaciół, którzy się wprowadzają po 8 czy 9 latach. Ale budowali bez kredytu.
autor:selenka  dodano: 9 dni temu
11 miesięcy w domu wszystko prawie jeszcze tylko obejście ale to w przyszłym roku. Wszystko zrobiłem sam z małą pomocą brata.
autor:nitka22  dodano: 8 dni temu
Sprawa indywidualna ..u nas łopata w marcu rok później pod koniec czerwca wyprowadzka:) ale nie mam dokończonych podstopnic i jeszcze kostki brak. Dom zaciągnięty klejem. Wszystko bez czego można się wprowadzić :) powodzenia

AGD prawie w komplecie

autor: groszek16 blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Udało nam się skompletować prawie całe AGD.

W kilku sklepach załapaliśmy się na promocje - 25% taniej na 2 produkt, więc parę groszy zawsze do przodu.
Zdecydowaliśmy się na następujące sprzęty:

Płyta gazowa Amica PG6611BPR - uparłam się na emaliowaną z palnikiem wok, a wcale nie tak łatwo taką znaleźć!

Piekarnik Elektrolux EOA5654ANX Vision 

Kuchenka mikrofalowa ELECTROLUX EMT25207OB 

Zmywarka WHIRLPOOL WFC 3C24 PF X - posiada 3 półkę na sztućce. Siostra taką użytkuje i poleca, stąd też był to jeden z punktów, który musiała zmywarka spełnić.

Został nam zakup lodówki i okapu, ale z tym się nie spieszymy. Polujemy na promocję naszej wymarzonej lodówki. A upatrzyliśmy model HAIER A3FE742CMJ


Powolutku kompletujemy i ciągniemy do przodu. Umówiony mamy już montaż kuchni na ostatni weekend listopada, upatrzone wstępnie mamy kontakty i włączniki, szukamy jeszcze oprawek do ledów i światełek na schody.

A przy niedzieli życzę miłego wypoczynku - wyjątkowo wydłużonego! Choć myślę, że część z nas wykorzysta jutrzejszy wolny dzień na budowie ;)



Komentarze (2)
autor:marchos87  dodano: 1 miesiąc temu
Oby sprzęty się sprawdziły. Też musimy się brać za szukanie bardziej dokładne bo w styczniu będziemy zamawiali kuchnie. Jak mogę zapytać to w 10 tys się zmieści na sprzęt ?
Odpowiedź do marchos87
autor:groszek16  dodano: 1 miesiąc temu
Jeśli nie ma się bardzo wygórowanych wymagań to można się w 10 tys. zmieścić.
Nam albo uda się na styk, albo ciut przekroczymy.

Drzwi tarasowe - problem z "progiem"

autor: groszek16 blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Niestety niewiedza i brak zdecydowania teraz pokutuje.

Chciał człowiek zaoszczędzić parę groszy, nie wziął systemowych poszerzeń pod drzwi balkonowe, sam nie wiedział jaką chce podłogę i teraz problem.
Mamy aż nadto za dużą przerwę między pustakiem, a spodem drzwi.. Jak widać na załączonym obrazku jest to ok. 2,5 - 2,7cm..

Do tego za mało był podcięty pustak i wylewka jest minimalnie niżej niż pustak.. (na szczęście na poddaszu podcięcie było ok i tam wylewka doszła jak trzeba..)

Jak to mówią - mądry polak po szkodzie..

Nie bardzo wiemy jak to rozwiązań. Tzn. mamy 3 pomysły, ale może ktoś miał podobny problem i coś podpowie.

Pomysł nr 1- cieńszy podkład pod panele, podchodzimy panelem do pianki i maskujemy piankę listwą przypodłogową.

Pomysł nr 2 - dojeżdżamy panelem do pustaka, na pustaku kładziemy płytkę na możliwe minimalnej warstwie kleju (płytkę mamy niemal identyczną jak panel, bo w okolicy kominka tak były kładzione) + na koniec listwa przypodłogowa.

Pomysł nr 3 - najmniej mi odpowiadający.. - doklejamy styrodur i na to płytkę, tak, żeby zakryć całość pianki.

Co robić?



Komentarze (9)
autor:kasiazwarmii  dodano: 1 miesiąc temu
Rozumiem, że z zewnątrz będzie w tym miejscu ocieplenie, to nie wiem po co ten styrodur od środka, przeciw wilgoci?
Odpowiedź do kasiazwarmii
autor:groszek16  dodano: 1 miesiąc temu
Celem "podniesienia" poziomu. Czy na kleju zniwelować tę różnicę wysokości?
autor:z113-szczecin  dodano: 1 miesiąc temu
jeśi kładziecie panela w salonie to w tym miejscu dałabym ciut cieńszy podkład.
Przecież podkłady są różnych grubości.
autor:koliberek  dodano: 1 miesiąc temu
Ja bym tą piankę scięła na równo z ramą okienną. Zatynkowałabym to miejsce na wysokości pomiędzy ramą a podłogą i dojechałabym tam panelem do samej ramy okiennej. W miejscu gdzie pustak jest ciut wyżej to może mniej podkładu, aby to jakoś zniwelować lub lekko wylać coś od tej wysokości wyższego pustaka w stronę środka salonu by lekko zgubić uskok i może zgubi się fakt, że byłoby tam ciut wyżej. Pod oknem wykończyłabym jakaś listwą przypodłogową i zadbałabym o dobrą izolację tego miejsca od zewnątrz :) chyba też bym nie chciała robić takiego schodka pod wyjściem na taras, lepiej tam wylać.dodatkowo posadzkę do pewnego momentu by to zniwelować...
autor:roleksik  dodano: 1 miesiąc temu
Mieliśmy podobny problem, tylko u nas ten pustak był ciut niżej niż wylewka i też nie dojechali wylewką bo mówili, że będzie przemarzać.. Wyrównaliśmy klejem do poziomu wylewki, pianka ścięta na równo z oknem, z zew przyklejona taśma zbrojona termoizolacyjna i na to ocieplenie zewnętrzne dopiero. W wew listwa matująca i jest ok. Na Waszym miejscu wybrałabym opcje z cieńszym podkładem i panele do końca, po co robić dodatkowe łączenia paneli z płytką 😉
autor:karol1984  dodano: 1 miesiąc temu
A ja bym zeszlifowal pustak do poziomu. Tak jak je szlifuja podczas murowania.
Odpowiedź do karol1984
autor:groszek16  dodano: 1 miesiąc temu
Dzięki! Tak właśnie zostało zrobione, z tego co mąż mi przekazał przez telefon :)
autor:bryzatrzy  dodano: 1 miesiąc temu
Położyłbym panel taki jaki bym chciał na podkładzie jaki mi pasuje a piankę zamaskował jakimś dobranym ćwierćwałkiem lub listwą o trójkątnym przekroju najlepiej dedykowane od producenta panela , listwa przypodłogowa żadna się nie zmieści - będzie za wysoka , chyba najniższe są 5cm .... na drzwiach na samym dole masz prowadnice po całej długości więc nie ma szans... Rozwiązaniem prof byłoby dolanie posadzki samopoziom na całej powierzchni , ale to dość duże koszty...
Odpowiedź do bryzatrzy
autor:groszek16  dodano: 1 miesiąc temu
Dziękuję, faktycznie, listwa się nie zmieści, musi być ćwierćwałek.
Statystyki mojabudowa.pl
Liczba blogów:48395
Liczba wpisów:206264
Liczba komentarzy:871998
Liczba zdjęć:761568
Użytkownicy online:425
Pow. użytkowa: 91.4 m²
Pow. użytkowa: 143.6 m²
Pow. użytkowa: 99.8 m²
Pow. użytkowa: 99.2 m²