Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel
offlinegroszek16 blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
Projekt: DOM W GROSZKU 2 VER. 2
16614 odwiedzin | wpisów: 32, komentarzy: 180, obserwuje: 8

Wodomierz - mały problem

autor: groszek16 blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Przeprowadzka za 2 dni, a jedna rzecz nie daje mi spać...
Jak uruchomiliśmy instalację wody, kręciło non stop małe kółeczko wodomierza. Poszukaliśmy - znaleźliśmy. Nie był zakręcony zawór na ogród. Naprawione. Sprawdziliśmy - ok, gra, nie kręci.

Jednak problem powrócił, albo patrzyliśmy wcześniej za krótko.. Znów kręci. Ale nie cały czas, jakby gdzie lało, tylko zakręci troszkę, zatrzyma się chwila spokoju i znowu.

O co może chodzić? Zawory pozakręcane, a kręci. Nie mamy jeszcze puszczonej nawet wody na zbiornik c.w. I nie mamy jeszcze reduktora.. Czy tu może leżeć przyczyna? Czy szukać nieszczelności jednak gdzieś na zaworach? Czy może, jak czytałam na internecie - wina baterii termostatycznej (mieszcaczowej)? Że nie puszczona ciepła woda jeszcze i zbyt duże ciśnienie pcha wodę w stronę ciepłej?

Tak wiem, pytać hydraulika - będzie na dniach, jednak to Pan którego przyciągnąć na budowę to cud, a może przyczyna jest błaha i sami poradzimy.



Komentarze (1)
autor:ajsza  dodano: 4 miesiące temu
Ja miałem podobną sytuacje.
Panowie przyjechali założyli licznik wody, otworzyli nawiertkę i każą szybciutko podpisywać odbiór. Ciemno i zmino. I naglę coś słyszę lekki szum. Mówię, że coś delikatnie szumi. Oni, że mi się wydaje. Mówie Panowie, cisza! I nagle jeden z nich, o kxxxx! rura jest trafiona. Pęknięcie było na rurze, która znajdowała się na wewnętrzne stronie ławy, 1 m w dół od poziomu podłogi. JAK JA SIĘ CIESZĘ, ŻE AKURAT BYŁEM TAM I TO WYŁAPAŁEM. Aż strach pomyśleć co by było na następny dzień, basen??? i chudziak mokry na lata? Moja rada zakreć lepiej jak najszybcie główny zawór w domu i czekaj na hydraulika. Weź parę osób i nasłuchujcie, patrzcie, kombinujcie
Tagi (1)
Statystyki mojabudowa.pl
Liczba blogów:53570
Liczba wpisów:208837
Liczba komentarzy:885336
Liczba zdjęć:773269
Użytkownicy online:175