Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel
offlinegroszek16 blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
Projekt: DOM W GROSZKU 2 VER. 2
10331 odwiedzin | wpisów: 29, komentarzy: 157, obserwuje: 8

Akcja podbitka!

autor: groszek16 blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Sobota minęła nam pod znakiem malowania.
Z racji, że w dniu wczorajszym pojawiła się ekipa od elewacji i idą jak burza, trzeba się spiąć i skończyć malować podbitkę!
Zdecydowaliśmy się na drewnianą, malujemy impregnatem Vidaron Sekwoja Kalifornijska. Byliśmy pełni obaw kupując ten kolor, ale w tym momencie jesteśmy w 100% pewni, że to jest to, co marzyło nam się od dawna    Idealny kontrast z ciemnym dachem i jasnymi ścianami.

Nie wiem jak u Was wyglądają budowy. U nas ze skrajności w skrajność - w sumie nie wiem czemu? Jak cisza, to cisza, nikt się nie pojawia. A nie daj Bóg odezwie się jedna ekipa, to nagle przypominają sobie o dwie pozostałe i wszyscy się pojawiają!

Ostatnie dni minęły nam pod znakiem: panów elewatorów, pana płytkarza, pana kolegi hydraulika, pana hydraulika od kotła i pana od równania terenu. Wszyscy jak jeden mąż stawili się na przełomie 3 dni, z czego większość w ten sam.. Agrr, ile to człowieka nerwów kosztuje, bo wszystko dzieje się na raz. Ale jak dwa dni temu mówiłam, że ludzi dużo a nic nie widać, tak od wczoraj zbieram zęby z podłogi.. Ale o tym w kolejnym wpisie ;)


Kontener na odpady budowlane - czy warto?

autor: groszek16 blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Dzwoniłam właśnie do firmy odbierającej odpady w sprawie śmieci z budowy. Podstawiają kontener kp-7 za 1080zł do 1t. Jeśli jest mniej, liczą proporcjonalnie lub 150zł/kubik.
Gruzu w zasadzie nie mamy - to co było wywieźliśmy na gminny punkt, bo odbierają. Mamy ścinki wełny, kawały regipsów profili itp. Czekam też na informację, czy ekipa od elewacji sama zajmuje się odpadami ze styropianu, czy zostawiają to nam, bo boję się czy nie utoniemy lada dzień w ścinkach styropianu.

Jak było u Was? Czy warto zamówić kontener? Jaki u Was był koszt tej "przyjemności"?


Komentarze (6)
autor:karolinalabajczyk  dodano: 4 miesiące temu
My żałujemy, że nie mieliśmy kontenera.
Od kwietnia kładliśmy śmierci we worki, chyba z 70 worków 120l się zebrało... stare worki zaczęły pękać więc musieliśmy te śmieci przekładać, potem problem kto zabierze te śmieci i przez 3 miesiące My i sąsiad braliśmy te worki do siebie i jak jechała śmieciarka to pytaliśmy czy wezmą ($$$) . Teraz się pozbyliśmy po tych 3 miesiącach ale gdyby kiedyś coś to chyba decydujemy się na kontener , nie mam pojęcia ile coś takiego kosztuje:)
Odpowiedź do karolinalabajczyk
autor:groszek16  dodano: 4 miesiące temu
Pogrzebałam jeszcze po internecie i znalazłam tańsze! Po 400 zł za kp-7. Trzeba przemyśleć..
autor:blue.bell  dodano: 4 miesiące temu
Ekipy budowlane mają obowiązek zabierania odpadów które produkują. U nas wszyscy po sobie sprzątali, oczywiście z grubsza, bo wiadomo że nikt Ci nie będzie z odkurzaczem latał ;-) resztę segregowaliśmy i wywodziliśmy do punktów PSZOK a na sam koniec pożyczyliśmy od znajomego przyczepkę i cały walający się jeszcze chłam i wywieźliśmy na wysypisko.
autor:bunkier  dodano: 4 miesiące temu
Nie wiem jak u was, ale u mnie poszły 2 kontenery odpadów (pełne po szczyt) pierwszy z pozostałościami po ścianach + worki od zapraw, odpady styroduru z płyty fundamentowej, następny kontener wypchany odpadami po wykonaniu elewacji,odpady po wykonaniu elektryki,hydrauliki (gruzy itp) i o dziwo pełno odpadów po pianie PUR.napryskali za dużo i trzeba było wycinać żeby zamontować profile do płyt gipsowych. płyty gipsowe oddane w punkcie gminnym. Do wysypiska jest ~100 km , koszt kontenera 450 zł za sztukę mimo, że każdy stał u mnie po prawie 2msc
autor:agutek  dodano: 4 miesiące temu
Zanim zaczęliśmy budowę przeczytałam na MB wpis o tym żeby na bieżącą wywozić śmieci z budowy,bo później jest duży problem. Zapamiętałam to i tak właśnie robiliśmy. Po każdym etapie sprzataliśmy wokół i nawet nie odczuliśmy ile tego może być. Natomiast sąsiad juz dwa kontenery zamawiał i jeszcze olbrzymią górę worków ma do wywieziemia, oczywiście wiąże się to z niemałą $$$
autor:zgr001  dodano: 4 miesiące temu
Ja uważam, że warto.
Ja jeszcze nie zacząłem budowy, a już zamówiłem kontener na gruz budowlany, ponieważ sprzątam działeczkę pod budowę. Ja za 7 metrów sześciennych zapłacę 350 zł (kontener ma z tyłu otwierane drzwi - co ułatwia znacznie załadunek taczką). Wynajmowany jest na 7 dni. W przypadku śmieci jest on nieznacznie droższy około 400-450 zł.
Ja obdzwoniłem chyba z 10 firm w promieniu 20 km i przyjechał z najdalej oddalonego punktu. Mało tego w tej cenie w której otrzymałem kontener lub o 50 zł drożej inne firmy proponowany mniejsze np 4-5 m. sześciennych.

Pozdrawiam

Plany to jedno, życie nie raz pisze inny plan..

autor: groszek16 blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Dni ostatnio są zdecydowanie za krótkie, niektóre również mało przyjemne.
Ostatni miesiąc to jakiś kosmos, gonitwa przeplatana różnymi mało przyjemnymi i przykrymi sytuacjami...

Mieliśmy być w tym momencie w zasadzie na etapie kładzenia paneli i myślenia powoli o przeprowadzce, jednak życie pokierowało inaczej.

Kupę czasu czekaliśmy, na (jak nam się wydawało) zarezerwowanego pana od płytek. Był za granicą, miał wrócić i u nas zrobić. W między czasie udało nam się dogadać z super sąsiadem i położył nam płytki w kotłowni wypada wygrzać wylewki zanim ruszymy z resztą.

Kotłownia się kładła, Pan wrócił, mąż za telefon i... klops. Duży. BARDZO duży. "Bo po ostatniej rozmowie z waszym tatą to zrozumiałem, że już mnie nie chcecie i mam inne roboty. Przepraszam". Że co? Tata miał wbijane do głowy, żeby nie odwoływać, podobno nic takiego nie powiedział, jedynie padło, że z kotłownią nie czekamy, ale cóż wyszło jak wyszło... Jesteśmy w lesie. Media podpięte, grzać trzeba a wprowadzać się nie ma do czego.

Próbujemy akcję "sąsiad" - tu znak zapytania, bo czeka na wiadomość czy nie wyjedzie za granicę, ale okej, podejmuje się. Super! Zwozimy płytki, planujemy, czekamy, odbieramy wanny i inne cuda.

I nagle bach.. budowa schodzi na drugi plan. Główny nasz pomocnik - tata inwestora ląduje w szpitalu. Diagnoza - udar... Od tygodnia prowadzimy 3 życia "praca - szpital - budowa". W domu w zasadzie nas nie ma. Nerwy, modlitwa, strach o tatę. On sam podłamany "bo ja strychy nie skończyłem ocieplać, bo podbitkę miałem malować". Ale to wszystko mało ważne.. W głowie zdrowie, rehabilitacja itp. Na szczęście dziś wypuszczają go ze szpitala, a od środy zaczyna cały turnus rehabilitacyjny - musi być dobrze! :)

Z taką informacją człowiek powoli układa sobie w głowie. W między czasie dwa telefony - wchodzi ekipa od elewacji i Pan koparkowy od plantowania terenu. Coś się przynajmniej dzieje i człowiek za dużo nie rozmyśla. Może już koniec tego złego? No prawie.. Wczoraj wieczór - sąsiad komunikuje "wyjeżdżam za ok. 3 tygodnie, skończę łazienkę, więcej nie dam rady". Jasne, rozumiemy. Ale moje nerwy puściły, płacz, łzy, bo jesteśmy w czarnej....d. Tutaj serdecznie dziękuję małżonkowi, który spiął się za nas dwoje, wykonał dwa telefony i nie wiem jakim cudem mamy ekipę z polecenia zarezerwowaną na drugą połowę października!

Długo wyszło.. Ale musiałam to z siebie wyrzucić - wirtualnie jakoś łatwiej. Jak się troszkę ogarniemy pokażę nasz plac boju, bo coś tam jednak się zmienia.




Komentarze (7)
autor:oliwia_jablonkig2  dodano: 4 miesiące temu
Dużo sił życzę. Co nas nie zabije to nas wzmocni...🙂
autor:kasiazwarmii  dodano: 4 miesiące temu
Jak to mówią "jak chcesz rozśmieszyć Pana Boga to powiedź mu jakie masz plany".
Strasznie się to wszystko nawarstwiło i wiem z doświadczenia, że takie podróże praca-dom-szpital-budowa potrafią dać w kość. Pozostaje życzyć aby nowi fachowcy byli dobrzy i sprawni.
autor:karolinalabajczyk  dodano: 4 miesiące temu
to co napisze jest w 200% szczere i aż mam ciarki ..
Bardzo ale to bardzo Wam współczuje.
U mnie ojczym to też "główny majster,fachowiec, anioł stóż budowy" ... więc nie wyobrażam sobie co musicie czuć... życzę Wam wszystkim zdrowia! szczęścia i ducha walki!:)
najważniejsze jest zdrówko i najważniejsze, że tato żyje :) - za nim się obejrzycie będziecie jeść wspólnie obiad w Waszej nowej kuchni a potem siedzieć na kanapie przed TV i się śmiać ! :)
pomodlę się dziś o zdrówko dla Twojego taty ale i dla Was wszystkich :)
pozdrawiam i ściskam!
Odpowiedź do karolinalabajczyk
autor:groszek16  dodano: 4 miesiące temu
Dziękuję!
Teraz musimy się głównie dla niego trzymać, żeby był dumny i miał motywację do rehabilitacji.
Musimy tylko trzymać nerwy na wodzy, bo byle pierdółka, byle śmieć czy kawałek płytki jest punktem zapalnym - ale damy radę!
Odpowiedź do groszek16
autor:karolinalabajczyk  dodano: 4 miesiące temu
kochani, ja też strasznie się denerwuje.. przeżywam itd :(
rozumiem Was w 200% .
Nie wiem jak bym się zachowywała w Waszej sytuacji ale na prawdę życze Wam wytrwalosci, jak najmniej nerwów i zdrowka! :)
dacie radę na pewno :) trzymam za Was kciuki :)
i mam nadzieje, że to ostatni u Was zły i przykry wpis!:)
Odpowiedź do karolinalabajczyk
autor:groszek16  dodano: 4 miesiące temu
Dziękuję jeszcze raz! :*
Małżonek właśnie pojechał po tatę, przyjął "elewatorów", którzy zarazem są i nowymi płytkarzami - z polecenia kolegi budowlańca. W "międzyczasie" mają położyć płytki w kuchni, a jak uporają się z elewacją, kładą łazienkę i przedpokoje. Chyba zza chmur wychodzi słońce :)
Odpowiedź do groszek16
autor:karolinalabajczyk  dodano: 4 miesiące temu
Super!:) same dobre wieści :) :*:*

Twardy gres a otwory pod gniazdka

autor: groszek16 blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Jesteśmy w trakcie kładzenia płytek w kotłowni i dziś pojawił się problem.
Kładziemy gres Bazo Nero firmy Paradyż i okazał się on być okropnie twardy, kiedy przyszło do wiercenia otworów pod gniazdka.
I tu moje pytanie - czy inwestować w diamentową koronkę do wiercenia w gresie? Czy wyszukany w internecie sposób ze szlifierką kątową da radę? Czy rozwiązać sprawę jeszcze inaczej?
Zostają też do przewiercenia otwory pod uchwyty od rur gazowych.. Tu podobne pytanie - jakie wiertło?



Komentarze (9)
autor:morgun  dodano: 5 miesięcy temu
Też się nad tym zastanawiam. Diamentowe strasznie drogie do przewiercenia kilku otworów. Z tego co widziałem to chyba najlepsze i najszybsze rozwiązanie to szlifierka i zakrycie postrzępionych otworów nakładką.
autor:koliberek  dodano: 5 miesięcy temu
U mnie Wujek budowlaniec od wykończeniówki robił to szlifierką. Z tyłu gresu trzymając go oparty o nogę, noga o krzesło, jedną ręką trzymał gres, drugą szlifierkę :) i tak od tyłu kręcił dookoła szlifierką pożądany otwór na różne średnice :) takie bączki kręcił i odpadało takie elegancko równe kółeczko :)
autor:martusia91  dodano: 5 miesięcy temu
Kładliśmy ostatnio u siebie gres z Paradyża - tam gdzie da się zamaskować otwór i był on na tyle duży to wycinaliśmy szlifierką kątową z tarczą diamentową (ciągłą). Tam, gdzie otwór miałbyć tiptop to kupiłem sobie otwornice diamentowe w Castoramie - na kilka otworów spokojnie wystarczają - ważne by lać duuuuużo wody celem zapewnienia odpowiedniego chłodzenia.
Odpowiedź do martusia91
autor:groszek16  dodano: 5 miesięcy temu
Mogłabym poprosić o model i cenę otwornicy? Po rozmowach jednak chyba kupimy takową.
Odpowiedź do groszek16
autor:martusia91  dodano: 5 miesięcy temu
Kupowaliśmy z tej serii:

https://www.castorama.pl/produkty/narzedzia-i-artykuly/elektronarzedzia-przenosne-i-akcesoria/wiertarki-wkretarki-i-mloty/akcesoria-do-wiertarek-udarowych/koronki-wiertnicze-do-glazury/otwornica-diamentowa-universal-wet-35-mm.html
Są jeszcze takie niebieskie - Erbauer ale nie testowałem.
Cena? Hmm ja kupowałem kilka modeli więc ceny różne.
autor:groszek16  dodano: 5 miesięcy temu
Masakra, kupiliśmy otwornicę - dziury nie wywierciło! Za to poszła płytka.. Nie wiem czy wina, że II gatunek płytki, czy co.. Dobrze, że to kotłownia to się człowiek nie przejmuje, że idealnie nie będzie. Ale wymarzone płytki do łazienki to też gres.. I strach czy nie będzie znów to samo co teraz?
Odpowiedź do groszek16
autor:martusia91  dodano: 5 miesięcy temu
Może za duże obroty i docisk podczas wiercenia?
Odpowiedź do martusia91
autor:groszek16  dodano: 5 miesięcy temu
Po próbach się udało! Mamy piękne kółeczka pod puszki :)
autor:karolinalabajczyk  dodano: 5 miesięcy temu
https://www.facebook.com/groups/645947789139121/
zapraszamy do grupy,
napiszcie swoj nick ;)
zostawcie mase komentarzy;)
Statystyki mojabudowa.pl
Liczba blogów:49609
Liczba wpisów:206855
Liczba komentarzy:874370
Liczba zdjęć:764697
Użytkownicy online:480